Wszystkie aktualności

Coraz większa aktywność polskich przedsiębiorstw na międzynarodowym rynku M&A

09-06-2016

Rok 2015 można zaliczyć do najlepszych na rynku M&A z łączną sumą transakcji na świecie wynoszącą 4.304 bilionów dolarów. Niektóre rodzime firmy są wystarczająco rozwinięte, by brać aktywny udział na rynku M&A nie tylko w Polsce, ale i również poza granicami kraju – mówią Grzegorz Piechowiach i Anna Domaredzka.

CE Financial Observer: Czy polskie firmy aktywnie inwestują w innych krajach?

Grzegorz Piechowiak: W obecnych czasach jest bardzo dużo polskich firm, które osiągnęły znaczącą pozycję na polskim rynku i nie mają żadnych, lub bardzo ograniczone szansę na rozwój na rodzimym rynku. W celu utrzymania stałego i ciągłego wzrostu polskie marki, producenci oraz dostawcy usług zmuszeni są do otwarcia się na rynek międzynarodowy i pozyskania nowych klientów na rynkach zagranicznych.

Anna Domeredzka: Wydaję mi się, że możemy rozróżnić dwa główne rodzaje regionalnego czy globalnego rozwoju biznesu. Pierwszy to wzrost organiczny przedsiębiorstw na arenie międzynarodowej, który wzorowo został wprowadzony przez kilka polskich firm, takich jak CCC czy LPP, które otwierają swoje sklepy w całej Europie i konsekwentnie zwiększają udział w zarówno wschodniej, jak i zachodniej Europie. Ten rodzaj rozwoju firmy może wydawać się bardzo interesujący, niemniej jednak wymaga dużo czasu i jest relatywnie dużo bardziej ryzykowny, w porównaniu do innych form rozwoju i wzrostu firmy. Ostatnio coraz więcej przedsiębiorstw zdecydowało się na poszerzenie swojej działalności poprzez udział w transakcjach M&A. Przykładami takich działań są Asseco, Work Service, czy Maspex. Jak mogliśmy zauważyć, to może okazać się dużo bardziej efektywna i szybsza droga do stania się polską firmą na arenie międzynarodowej.

W jakiego typu organizacje inwestują polskie firmy?

Anna Domeredzka: W celu zwiększenia ich skali biznesu, polskie firmy szukają zagranicznych jednostek, mających podobne lub komplementarne profile biznesowe. To pozwala im na szybki wzrost przychodów płynących z nowych regionów geograficznych. Producenci często szukają lokalnych dostawców, jako że angażowanie polskich produktów w to przedsięwzięcie jest zwykle trudne, aby móc zachęcić dystrybutorów w zachodniej Europie. Oczywiście w celu zapewnienia właściwego finansowania i integracji spółek, firmy przejmowane będą znacznie mniejsze od firm-matek.

Grzegorz Piechowiak: Transakcja M&A średnio zajmuje od 4 do 6 miesięcy, co jest znacząco krótszym okresem porównując do wzrostu organicznego firmy, który zwykle trwa kilka lat, a rezultat jest często nieznany. Ponadto, przejęcia firm są zwykle dużo bardziej efektowne, ze względu na fakt, że potencjalny inwestor nie musi spędzać dodatkowego czasu na szukaniu i zatrudnianiu nowych pracowników, nowego lokalu, pozyskiwania nowych klientów itp. Zwykle kupują oni dobrze prosperujące i zyskowne firmy, które nie wymagają żadnych dodatkowych nakładów inwestycyjnych. Możemy zaobserwować, że coraz więcej polskich firm jest gotowych do udźwignięcia takich transakcji, ze względu na ich bogate doświadczenie biznesowe i zasoby operacyjne.

Czy mają Państwo jakieś przykłady takich transakcji?

Grzegorz Piechowiak: Oczywiście. Jedną z ostatnich, najbardziej udanych międzynarodowych transakcji było przejęcie Freuhauf Expansion przez polskiego producenta naczep – Wielton S.A. Przejęta firma jest jednym z wiodących francuskich producentów naczep z około 40% udziałem w krajowym rynku i 4,000 naczepami sprzedawanymi rocznie. Wielton S.A poprzez przejęcie wyżej wspomnianej firmy zyska unikalną możliwość wkroczenia na bardzo obiecujący francuski rynek. Po tej transakcji Wielton zwiększy swoje przychody o 35% do 250 mln EUR. Co więcej, polska marka będzie dużo bardziej rozpoznawalna na rynku europejskim, niż było to przed przejęciem.

Innym przykładem wzrostu polskiej firmy, dzięki transakcji M&A jest Work Service, która w 2014 utworzyła nową spółkę joint-venture w Niemczech z zagranicznym partnerem biznesowym Fiege. Work Service, wykorzystując obszerne doświadczenie swojego partnera był w stanie poszerzyć swoją aktywność biznesową na zachodnioeuropejskim rynku.

Uważam, że powyższe transakcje są idealnymi przykładami udanego rozwoju polskich firm w zachodniej Europie.

Anna Domeredzka: Jeszcze jeden przykład. Notowana polska spółka – Medicalgorithmics, która przejęła amerykańską firmę diagnostyczną Medi-Lynx Cardiac Monitoring. Pomimo wszelkich prawnych komplikacji podczas transakcji, polska firma odważnie wkroczyła w ten relatywnie duży strategicznie projekt, wychodząc poza Europę.

Czy polskie firmy są zainteresowane innymi rodzajami transakcji?

Grzegorz Piechowiak: Niektóre polskie firmy mające dobrze ugruntowaną pozycję na krajowym rynku oraz specjalistyczną wiedzę połączoną z dobrą restrukturyzacją starają się znaleźć swoją szansę na zagraniczną transakcję M&A poprzez przejęcie jednostek ze słabą płynnością i sytuacją finansową. Firmy te zwykle decydują się na zakup tych spółek za relatywnie niską cenę, a później systematycznie wprowadzają nowe zmiany operacyjne. Dobrym przykładem takiej transakcji może być przejęcie trzech plantacji Maflows w Chinach, Brazylii i Hiszpanii przez Boryszew Group. Po szybkim procesie restrukturyzacji, firmy pod nowym nadzorem i właścicielem zaczęły odnosić pozytywne wyniki finansowe. Ten typ transakcji jest zdecydowanie bardziej ryzykowny w porównaniu do tradycyjnych transakcji M&A, ale może się okazać bardzo interesującym rozwiązaniem dla firm posiadających dobrze rozwinięte umiejętności operacyjne i zarządcze.

Czy polski rynek nadal jest atrakcyjnym wyborem dla inwestorów zagranicznych?

Anna Domeredzka: Zdecydowanie tak, wielu inwestorów zagranicznych – zwłaszcza z Europy Zachodniej (przykładowo z Francji albo Niemiec) – wyraża chęć dokonania akwizycji określonych polskich przedsiębiorstw. Polska, jako duża gospodarka wchodząca w skład Unii Europejskiej, przyciąga uwagę większości inwestorów poszukujących możliwości rozwoju na rynkach europejskich. Stąd też wynika fakt, iż na rynku polskim zaobserwować można również istotną aktywność potencjalnych kupców spoza Europy, chociażby z takich lokalizacji takich jak: Izrael, Chiny czy Afryka Południowa.

Grzegorz Piechowiak: Pozytywne prognozy makroekonomiczne i wysokie tempo inwestycji publicznych sprawiają, że Polska stanowi atrakcyjną lokalizację dla światowego biznesu. Dlatego też międzynarodowe podmioty gospodarcze decydują się na wejście na rynek polski. Jednym z często wybieranych sposobów osiągnięcia tak postawionego celu są fuzje i przejęcia. Aktywnym typem inwestora na rynku polskim są tzw. Family Offices. Są to fundusze inwestycyjne zarządzające majątkami rodzinnymi (głównie z Niemiec i Wielkiej Brytanii) i dążące do alokacji tychże zasobów w sposób umożliwiający osiągnięcie zysków. Family Offices na ogół charakteryzują się silnie zdywersyfikowanym portfelem, zawierającym także tzw. aktywa problematyczne (distressed assets). Z tego powodu są one potencjalnym partnerem budzącym zainteresowanie wielu polskich przedsiębiorców poszukujących nowych inwestorów.

Jakie możemy wyróżnić najważniejsze przeszkody dla międzynarodowych transakcji typu M&A?

Grzegorz Piechowiak: Przypuszczam, że jedną z głównych barier dla tego typu transakcji są różnice kulturowe między przejmującymi oraz potencjalnymi przejmowanymi. Ciągła współpraca z zagranicznymi przedsiębiorstwami uświadamia nam jak istotna jest to kwestia. Możemy nierzadko zaobserwować jak różne otoczenia kulturowe (nawet tak podobne do siebie jak polskie i niemieckie) w odmienny sposób wpływają na zachowania i nawyki organizacyjne w wielorakich przedsiębiorstwach. Skala różnic w postrzeganiu niektórych gestów, słów lub wypowiedzi w poszczególnych kręgach kulturowych przekracza granice wyobraźni wielu osób. Niemniej jednak, wiedza i umiejętności w tym obszarze okazują się niejednokrotnie kluczowe dla powodzenia całości procesu, zwłaszcza w czasie negocjacji warunków umowy lub integracji obu przedsiębiorstw w spójną całość. Prawdopodobnym wydaje się, iż w niedalekiej przyszłości standardem stanie się wymóg przeprowadzenia due dilligence nie tylko pod kątem finansowym, ale też kulturowym, celem uzyskania rzeczywistego pełnego obrazu wszystkich istotnych dla danej transakcji czynników.

Anna Domeredzka: Z drugiej strony, często zauważyć można, że także polscy przedsiębiorcy obawiają się skutków zmian kulturowych, jakie miałyby zajść w zarządzanej przez nich organizacji, co może stanowić powód względnej niechęci do podejmowania negocjacji z dużymi, międzynarodowymi grupami kapitałowymi. Częstą i ważną barierę stanowi także różnica w postrzeganiu wartości objawiająca się w stosunkowo konserwatywnych – względem oczekiwań polskich sprzedających – mnożnikach EBITDA oferowanych przez zagranicznych inwestorów. Istotne okazują się również kwestie związane z poufnością danych biznesowych, zwłaszcza w przypadku spółek dotychczas ze sobą konkurujących. Naszą rolą, jako doradców transakcyjnych, jest łagodzenie tychże różnic i problemów, tak aby doprowadzić do realizacji scenariusza, w którym do skutku dochodzi obustronnie korzystna transakcja.

Grzegorz Piechowiak – Partner Zarządzający w firmie doradczej JP Weber wspierającej międzynarodowych inwestorów w ich działaniach na terenie Polski. Ekspert w zakresie fuzji i przejęć oraz inwestycji w sektorze energetycznym.

Anna Domeredzka – Partner w Capital One Advisers. Ekspert w zakresie pozyskiwania finansowania dla przedsiębiorstw oraz w obszarze prywatnych i publicznych emisji akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Źródło: http://www.financialobserver.eu/poland/polish-companies-are-becoming-active-on-international-ma-market/